|
|
2006-07-31 18:54:52 good to see you again, lizzie Czuję znów silną wewnętrzna potrzebę produkowania się na blogu. Heh, ale najpierw jakiś nowy dizajn może... skomentuj (10) 2006-04-24 23:51:54 Karykatura Jose Mourinho Heh, właśnie kopnęłam w cztery litery ostatnią osobę, której na mnie zależało, która pałała do mnie szczerą i bezwarunkową sympatią, nie umiała uśmiechnąć ani popłakać się beze mnie. Efektem tego zagrania jest kontuzja pachwiny, złamane serce (nie moje) i wyrzuty sumienia (moje). Zawsze dokonuję złych wyborów, popełniam ogromną ilość błędów, nie umiem grać na przedpolu, podejmuję koszmarne decyzje i nigdy nie zmieniam swojej taktyki. Nie otwieram się na swojej połowie. W środu zawsze żałuję, ale cóż... takie życie. Chociaż t-shirty noszę fajne. skomentuj (4) 2005-12-31 11:27:54 sylwestrowo Cheer Up! Uszy do góry! Nowy Rok na pewno będzie jeszcze gorszy niż poprzedni :] skomentuj (4) 2005-12-24 11:53:45 Happy Fucking Xmas! Ile Tusk przez Lecha szlochał, Ile kobiet Golik kochał, Ile Lepper się opalał, Ile Misztal w disco szalał, Ile Długosz będzie siedział, Ile Rywin nie powiedział, Ile wdzięku jest w Giertychu, Ile wanien kupił Zbychu, Tyle zdrowia, pomyślności, Szczęścia, ciepła i radości, Satysfakcji i słodyczy Lizzie Wam serdecznie życzy :). skomentuj (2) 2005-11-15 11:17:53 time goes by so slowly Niedziela - koncer Pustek w Niebie Poniedziałek - od 20 do 2 realizacja radiowa w praktyce Wtorek - "Ukryte" w kinie Środa - koncert Pink Freud w Rurze Czwartek - zależy albo praca albo impreza Unicefu i Rotary w Fun Clubie Piątek - na pewno praca, sama się zapisałam na piątek Sobota - koncert Matta Elliotta w Firleju Niedziela - jadę na 3 dni do Warszawy Gdzie tu miejsce na życie? skomentuj (7) 2005-11-07 14:35:01 The Queen Is Dead, a ideał sięgnął bruku Nie bawi mnie praca, choć już przywyczaiłam się do powrotów do domu o 2 w nocy i nawet mi się one podobają. Nie mogę wówczas spać, więc nadrabiam muzyczne zaległości. Pościeli nie zmieniłam od miesiąca, bo jakoś nie było dla kogo. Moją filozofią życiową staje się relatywizm. Mam kasę, więc mogę ją wydawać: Depeche Mode "Playing The Angel" 49,99 zł bokserki C. Kleina 29,99 zł Fiona Apple "Extraordinary Machine" + DVD 99 zł Perfumy Extraordinary Avon 69,90 zł książka E. Jelinek "Wykluczeni" 29,90 zł itd Kiedyś buntowałam się dla zasady, teraz mi się nie chce. Na ołtarzu świętego spokoju składam ofiarę z własnych marzeń i pragnień. Wina jesieni czy wieku? I don't care. Chyba na tym polega dojrzałość, hę? skomentuj (1) 2005-10-08 19:15:10 22 Skończyłam 22 lata. Niedługo skonczę 50, a potem umrę. Życie jest za krókie. skomentuj (11)
|
Tylko i wyłącznie Lizzie w czerwieni! Księga Odwiedzających
W duszy grają
Tori Amos DJ Lizzie poleca płyty roku
1. Sufjan Stevens - Illinois
Lizze kocha kino
Lizzie's Top 20 *** blog.pl
***
INNI, GDZIEŚ SĄ Panie przodem Zimno (cieplutko) Mama Blues Scarabee Szczęśliwka Mnie po drodze Ciastko z kokosem Yasmine Ingela Isza Exult Nie jedno imię ma :) Cogito ergo sum Filmmix Moomee Cynthia Sistermoon Myśli sobie More than a woman W nich siła Zylwus Pu:) (i humor) Misiacy Fiol Lily Deila Tropikalna dziewczyna :) Kolory uczuć Dienda Żabka Szkaradka Alegria Czekoladowe myśli Madinka Panowie na końcu Khan Goor Hops Zantetsu (kiedyś) Bida z Nędzą Samotari Cleansed 2006 lipiec kwiecień 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień luty styczeń 2004 grudzień październik sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień luty styczeń 2003 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2002 grudzień listopad
|